• Wpisów:8
  • Średnio co: 236 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 18:16
  • Licznik odwiedzin:1 466 / 2131 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ładny.?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
My best friend. When I am sad.
  • awatar dziś.jutro.zawsze♥: heh... dla każdego w trudnych chwilach (niestety ja mam inne na sposoby na zły dzień - alkohol NIE!) :D Zapraszam do sb ;]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Co ja widze. Seksy ciałka. <333
 

 
Życie, biegnie coraz szybciej. Nowe błędny. Nowa miłość. ? Czy to możliwe. [?]
 

 
„ Ten dom miał swoją tajemnice”

Pochmurny, zimny, październikowy dzień. Do małego miasteczka, wprowadziła się nowa, nieuboga rodzina Cullenów. Ojciec Jim, matka Clara, syn Nikolas i córka Emma. Wykupili oni pewien dom, na końcu ulicy. Dom, który od lat nie był zamieszkany. Z zewnątrz wydawał się normalny, ale budził postrach u mieszkańców. Jego białe niegdyś ściany, zszarzały, a drewniany płot otaczający posiadłość spróchniał.
Otaczały go wysokie drzewa, a brzydkie, uschnięte kwiaty rosły za domem w ogrodzie. Stara szopa była oddalona od domu, o jakieś dwieście metrów. Była to duża posiadłość z wieloma tajemniczymi miejscami.
Rodzina wypakowując walizki z auta, podziwiała swój nowy ‘dom’.
Byli to bardzo spokojni, i dobrze wychowani ludzie. Mieli swoje zasady,
i bardzo ich przestrzegali. Przeprowadzili się z wielkiego miasta. Chcieli, odpocząć od hałasu i ciągłego pośpiechu. Po wejściu do domu, wszystkich ogarnęło zdziwienie. W środku dom był ogromny, piękne obrazy zdobiły ściany wielkiego salonu. Na środku ów pokoju stał stary fortepian, niczym opuszczona zabawka. Z salonu od razu można było przejść do kuchni. Wielkie okno kuchenne wybiegało na ogród. Kuchnia była piękna i przestronna. Stół jadalny dla dwunastu osób stał na jej środku. Łazienka na końcu korytarza połączona była z sypialnią. Wielkie łóżko i garderoba, ten widok sprawił największy uśmiech na twarzy gospodyni. Schody prowadziły i w górę i w dół. Na dole jak domyślało się małżeństwo, znajdowała się piwnica. Na górze, duże trzy pokoje, łazienka oraz balkon tuż obok łazienki. Schody prowadziły, wyżej ku górze prosto na strych. Członkowie rodziny, podziwiali swoje pokoje
i rozpakowywali rzeczy.
Był wieczór, po długich i wyczerpujących porządkach, rodzina zasiadła do bogato zastawionego stołu. Po kolacji, usiedli na kanapie w salonie
i wsłuchiwali się w włączony gramofon, który leżał na stoliku. Byli wyczerpani, więc po krótkim czasie położyli się do łóżek. Pierwsza noc w nowym miejscu. Może i trochę ich to przeraziło, ale byli szczęśliwi. Zasnęli. Cisza w domu, spokój.
Ranek bezchmurny lecz zimny. Po śniadaniu. Rodzina wybrała się na spacer, podziwiając widoki miasteczka, zapoznali miejscowych. Byli pod wrażeniem, uprzejmości wszystkich, podziwiali jak Ci wszyscy ludzie dobrze się znają i tolerują. Poszli do knajpy, usiedli przy stole i zamówili coś do picia. Po kilku minutach podszedł do nich pewien dziwny człowiek. Przestraszyli się go, a bardziej jego opowieści o Domu,
w którym właśnie zamieszkali. Opowieść ta była o rodzinie, która mieszkała w ów domu przed laty. Która w Święta Bożonarodzeniowe
w nieoczekiwany, niezrozumiały sposób zniknęła i nigdy nie została znaleziona. A dom stał niezamieszkany, nie odwiedzany, aż do teraz.
Cullenowie, byli zaskoczeni. Minęła godzina i wrócili do domu.
Clara robiła porządki w ogrodzie, Jim w szopie, a Emma czytała gazetę na ganku. Tylko mały Nikolas, siedział w domu. Interesowało go co jest
w piwnicy, ale nie mógł tam wejść. Drzwi były zamknięte. Tak minął kolejny dzień. I znów kolacja. I znów wszyscy położyli się spać.
Znów zapadła cisza.
Minęło kilka tygodni. Zadomowiona już rodzina, miała wielu znajomych w miasteczku. Dzieci chodziły do szkoły i miały już przyjaciół. Nic szczególnego ich nie spotkało. Po prostu cieszyli się życiem i możliwością codziennego przebywania na powietrzu.
Zbliżały się Święta Bożonarodzeniowe. Zostało raptem trzy tygodnie.
Rodzina już zaczęła się przygotowywać. Ozdabiali już swój dom oraz podwórko. Wszystko toczyło się normalnie. Lecz pewnej nocy, dziwne krzyki zbudziły domowników. Nie wiedzieli co się dzieję.
Nikt z sąsiadów nic nie słyszał. Nie było wiadomo o co chodzi.
Byli przerażeni. Ze strachem spędzali w domu czas, kładli się do łóżek. Każdy kolejny dzień, każda kolejna noc stawała się coraz bardziej straszna, dziwna, przerażająca. Obrazy spadały ze ścian, fortepian sam wydawał dzięki, drzwi otwierały się i zamykały samoistnie. Dziwne dźwięki, odgłosy… Rodzina była przerażona. Pewnego popołudnia, znów mały Nikolas siedział przed drzwiami do piwnicy, które były cały czas zamknięte. Siedział. Po prostu siedział. Bez słowa. Wpatrzony w nie.
Tak jakby pusty. Wstawał tylko po to by zjeść i położyć się spać. Rodzice
i siostra nie wiedzieli co się dzieje. Byli przerażeni. Poszli z nim do psychologa, okazał się to ten sam człowiek, co opowiadał im tą straszą historie o domu. Jim i Clara byli jeszcze bardziej zdziwieni, bali się.
Ale on ich ostrzegał, mówił im, ale go nie posłuchali. Nie mógł im pomóc. Mówił, że już za późno. To koniec, nie ma odwrotu. Cullenowie nie rozumieli jego słów. Byli zszokowani. Wyszli.
Dom, dzień Świąt, Nikolas znów siedzi przy drzwiach. Emma usiadła koło niego. Nagle drzwi zatrzęsły się. Coś walnęło w nie od strony piwnicy. Emma podskoczyła, a jej oczy były jakby ślepe. Przerażone.
Jej serce zadrżało, zatrzymało się i nagle przyśpieszyło bicie. Ale Nikolas siedział nadal, tylko teraz z uśmiechem na twarzy. Cieszył się. …
Jim poszedł do Paula. Do człowieka od strasznej historii. Usiadł na krześle i prosił o całą opowieść. Później już tylko słuchał…
Przerażenie przeniknęło całe jego ciało.
‘Święta dziś święta’ zdążył tylko to wykrzyczeć i wybiegł.
Poleciał do domu. Drzwi, nerwowo je otworzył. W środku nie było nic, pustka. Nicość.

Daria Uwarkin.
  • awatar raandall: Dobry wpis ♥ Zapraszam ;) + Jesli ci sie spodoba dodaj do obserwowanych bądź znajomych .;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›